Kenia

kwiecień 24, 2008

Mount Kenya National Park

Zaszufladkowany do: Adventure, Culture, History, Holiday, Holidays, Kenia, Lifestyle, News, Photo, World — kenia1 @ 10:21 am

Masyw wulkaniczny Kenia, liczący ok. 3,5 miliona lat, jest drugi pod względem wysokości w Afryce (najwyższy szczyt Batian, 5199 m n.p.m.). Wyższy jest tylko masyw Kilimandżaro.

Charakterystyczny stożkowaty kształt to pozostałość po gigantycznym wulkanie, z którego na skutek erozji zniknęła większość zastygłej lawy i popiołów. Poszarpane szczyty przykrywa czapa wiecznego śniegu i lodowców, a na stokach niżej, natknąć się można na unikatowe formy roślinne występujące jeszcze tylko w kilku równie wysoko położonych miejscach w pobliżu równika w Afryce Wschodniej. Takie kurioza jak “wodolubna kapusta”, “strusie pióra” czy “olbrzymie starce” przy pierwszym spotkaniu wydają się pochodzić jakby wprost z klasycznej powieści science-fiction. Masyw Kenia to fascynujący świat, który na pewno warto w miarę wolnego czasu poznać dokładniej.

Europejczycy po raz pierwszy usłyszeli o Kenii w 1849 r. od misjonarza Krarfa, ale nie dali wiary jego opowieściom o śniegu na równiku. Potwierdził je dopiero w 1883 r. młody szkocki podróżnik, Joseph Thomson. Przez stulecia górę otaczali czcią żyjący w jej cieniu Kikuju, Masajowie i inne ludy afrykańskie. Parkowi strażnicy i dziś jeszcze sporadycznie spotykają wysoko na wrzosowiskach sędziwych Kikuju, którzy przychodzą, by pokłonić się mieszkającemu tu Ngai. Pierwszym znanym z imienia i nazwiska zdobywcą masywu był Anglik, sir Halford Mackinder, który w 1899 r. postawił stopę na jego najwyższym szczycie. Drugi z dwu najwyższych szczytów, niższy o 10 metrów Nelion, został zdobyty 10 lat później. Oba noszą imiona XIX-wiecznych masajskich przywódców religijnych (laibon).

W górę prowadza cztery główne trasy. Najkrótszy i najbardziej stromy jest szlak z Naro Moru. Rzadziej uczęszczane są szlaki Sirimon i Burguret na północnym zachodzie: pierwszy słynie z bogatej fauny, drugi wiedzie przez wielki, gęsty las. Znacznie dłuższy jest przepiękny szlak z Chogoria po stronie wschodniej.

Na Batian (5199 m n.p.m.) i Nelion (5188 m n.p.m.) mogą wspinać się tylko doświadczeni alpiniści w pełnym rynsztunku. Oba szczyty wyglądają na niemal pionowe, a nawet najłatwiejsza trasa ma tu czwarty stopień trudności, co sprawia, że stanowią znacznie większe wyzwanie niż np. Matterhorn. Planując tego typu wspinaczkę, warto zapisać się do Mountain Club of Kenya (PO Box 4574, Nairobi; tel. 02/501747; siedziba klubu znajduje się na lotnisku Wilsona; autobus #34), który pomaga skontaktować się z odpowiednimi ludźmi i oferuje zniżki na noclegi w szałasach.

kwiecień 11, 2008

Maasai Mara National Reserve

Zaszufladkowany do: Adventure, Bez kategorii, Culture, History, Holiday, Holidays, Hotel, Kenia, Lifestyle, News, Photo, Travel, Wakacje, World — kenia1 @ 8:37 am

Z bardzo wielu względów Maasai Mara jest najlepszym rezerwatem zwierząt w całej Kenii
Z bardzo wielu względów Maasai Mara jest najlepszym rezerwatem zwierząt w całej Kenii. To tutaj udaje się niekiedy zobaczyć sceny spotykane na ogół tylko na obrazach artystów-fantastów, którym niczym nie skrępowana wyobraźnia pozwala umieszczać obok siebie najrozmaitsze gatunki: gazele, zebry, żyrafy, bawoły, topi, kongoni, gnu, elandy, słonie, hieny, szakale, strusie i czające się w pobliżu lwy.

Rezerwat leżący w słabo zaludnionej południowo-zachodniej części Kenii na wysokości niemal 2000 m. n.p.m. tworzy pofałdowana sawanna. Teren nawadnia jedna z większych rzek w tym kraju, Mara, stanowiąca kontynuację znacznie większego parku Serengeti w Tanzanii. Tutejszy klimat rzadko zaskakuje przyjezdnych: każdego roku spadają obfite deszcze, wyrasta nowa trawa, po czym rozpoczyna się wielka wędrówka milionów gnu napływających z suchych równin Tanzanii. Zwiedzając rezerwat we wrześniu lub październiku, kiedy nadciąga ta wielka fala zwierząt, ma się wrażenie, jakby wokół rozgrywały się jakieś przełomowe wydarzenie historyczne. Polujące lwy, pasące się na moczarach stada słoni czy hieny walczące z sępami o ścierwo bawołu – wydają się należeć do jakiegoś zupełnie innego świata. Mało gdzie na Ziemi można w jednym miejscu spotkać aż taką mnogość zwierząt.

Gdziekolwiek by się udać, wszędzie pełno tu zwierząt. Maasai Mara to jedyne miejsce w Kenii, które pod tym względem nie zmieniło się ani trochę od ubiegłego stulecia. Najciekawsze krajobrazowo i zoologicznie są rejony na zachodzie, u stóp długiej Skarpy Olololo. Mając tylko dzień-dwa na zwiedzanie rezerwatu, najlepiej spędzić je właśnie tutaj, nad rzeką Mara.

Niestety, czasem odnosi się wrażenie, że wszędzie, gdzie przebywają zwierzęta, towarzyszą im ludzie: w minibusach, land cruiserach, wynajętych suzuki. Wszystko zależy od sezonu (najgorzej jest w okolicach Bożego Narodzenia) i tak naprawdę wcale nie tak trudno tego uniknąć. Uczestnicząc w safari, najlepiej poprosić kierowcę, by pojechał na rzadziej odwiedzane tereny, podkreślając, że zamiast zaliczania kolejnych gatunków zwierząt chce się przede wszystkim zobaczyć rezerwat (o ile naturalnie faktycznie tak jest).

Park przecinają we wszystkich kierunkach szlaki, choć płaskie równiny zachęcają do jazdy przede wszystkim na przełaj. Jak dotąd nie doprowadziło to do takich spustoszeń jak w Amboseli – tutejszy ekosystem jest bardziej rozwinięty i odporniejszy; pojawiły się jednak już pierwsze oznaki sygnalizujące, iż równowaga w przyrodzie może w niedługim czasie zostać naruszona. Wystarczy popatrzyć na pas ziemi wzdłuż lasu, na północ od Governors’ Camp. Z tego względu w różnych miejscach rezerwatu, zwłaszcza na wschodzie, zbudowano szybkie drogi o ulepszonej, twardej nawierzchni, ograniczone nieprzejezdnymi nasypami i rowami – najlepsza prowadzi od bramy Talek do Sekenani.

Blog na WordPress.com.